2007-06-08

Pierwsze jabłuszko. I od razu mama przekonała się, że śliniaczek to przydatna szmatka - jabłuszko nie schodzi.











Generalnie było bosko. Apetyt dziewczyna ma, to też nie wybrzydza. Zajadała jak stara, nawet łyżeczkę chciała sama trzymać.

Brak komentarzy: