








Sam udał się do Piasek, gdzie juz znajomi czekali z butelkami z bursztynami. Pola pierwszego dnia mimo kiepskiej pogody nad wode się wyrwała. Dla nijej jak widac rozmiar nie stanowi problemu, morze czy malborska fontanna.... Byle mokro i chlapało :)A po południu do zamczyska sie udali, Pola komnaty schodziła i nawet miejsca zakazane zobaczyła.








































